Temat: Zlodziej w domu / Dział: Kryminalistyka
Wysłano: Sro Sty 17, 2007 11:08 am / Odpowiedzi: 7 / Odwiedzin 1369  
Ja dla Ciebie mam jedna radę jak masz to się wyprowadzaj jak najdalej.
Intercyza intercyzą, ale majątek nabyty podczas trwania małżeństwa jest majątkiem wspólnym. Jeżeli nie macie rozwodu to lipa.
W intercyzie jest ujęte, co jest/było, kogo przed zawarciem małżeństwa? Jak jest a wynosi rzecz, która jest Twoja zadzwoń na policje albo przy najbliższej sprawie rozwodowej zgłoś, że jeszcze małżonka wyniosła z domu twoją rzecz.
A co Ci da to, że zastosujesz np. kredki kryminalistyczne czy proszki? No zaświecą się jej łapy pod UV i co? To nie tak hop siup. To trzeba procesowo, aby stanowiło dowód w sprawie i to też może sędzia np. ciepłym moczem. Albo weźmie pod uwagę albo nie.

     

Temat: Prawo najmu jako wspólnota majątkowa / Dział: Prawo cywilne
Wysłano: 2009-03-31, 21:12 / Odpowiedzi: 8 / Odwiedzin 182  
Witam
mam pytanie z kategorii prawo najmu mieszkania komunalnego. NIestety jest ono według tego co wyczytałam wspólnotą majątkową po ustaniu małżeństwa, co zresztą jest dla mnie absurdem w przypadku, gdy byli małżonkowie od lat nie zamieszkują już wspólnie. MOje pytanie brzmi, czy w związku z dalszym figurowaniem w umowie najmu mieszkania i prawem najmu jako majątkiem wspólnym, mam tylko "prawa" do.., jako niezamieszkująca osoba w danym mieszkaniu, czy również i obowiązki.Czy prawnie odpowiadam również za opłacanie czynszu na równi z drugim współmałżonkiem widniejącym na umowie?

Temat: prosze o rade / Dział: ABC dla początkujących...
Wysłano: 2009-03-15, 22:53 / Odpowiedzi: 132 / Odwiedzin 3004  
Cytat
ja twierdzę, że strych (ogólnie - nw) to własność wspólnoty a nie współwłasność członkow wspólnoty. W "małych" wspólnotach, gdzie działa KC - jest inaczej. Gdyby w "dużych" wspólnotach miały działać przepisy Kc o współwłasności, to nie miałby sensu niemal cały rozdział 4 uwl.


Rozdział 4 uwl wprowadza inny niż w Kc sposób podejmowania decyzji przy zarządzaniu nieruchomością wspólną, ale nie zmienia przez to charakteru współwłasności. Nadal każdy właściciel może swobodnie dysponować swoim udziałem w nieruchomości wspólnej: zbywając mieszkanie, zbywa również udział. I żaden z pozostałych współwłaścicieli (ani wszyscy razem) nie może mu tego zabronić żadną uchwałą.

Nieruchomość wspólna jest majątkiem wspólnym właścicieli lokali.
Wspólnota może nabyć nieruchomość (np. sąsiednią działkę lub zlicytowany lokal któregoś z właścicieli), ale nie może "przejąć" własności nieruchomości wspólnej.

Temat: Niezrozumiała sytuacja spadkowa / Dział: Prawo spadkowe
Wysłano: 2009-03-06, 14:59 / Odpowiedzi: 4 / Odwiedzin 157  
Szczerze mówiąc ciągle to do mnie nie przemawia. Jak Pan zaznaczył rodzeństwo odziedziczy 1/4 "TEGO CO WSPÓLNIE ZA ZYCIA ZGROMADZILI MAŁŻONKOWIE" Po drugie. Załóżmy że majątkiem wspólnym była chałupa na kilku arach w pobliżu większego miasta. Jest to warte minimum 300000 zł. Jeśli małżonkowie spiszą nawet na siebie testamenty, to i tak w ramach zachowku (1/2 spadku) przysługuje rodzeństwu ok 40000 zł. Czyli wdowa albo do końca zycia pozbywa się znacznej części emerytury, albo musi sprzedać dom i na na starość się przeprowadzić. Nie jest to sytuacja wydumana. Jest to moje sąsiedztwo. Małzonkowie jeszcze zyją, ale chyba nie zdają sobie sprawy co ich może czekac dodatkowo po śmierci tego drugiego. Chyba że źle to wszystko przeliczyłem ??

Temat: Prawo / Dział: Prawo
Wysłano: Pt, 19 wrz 2008, 05:37 / Odwiedzin 98  
We wcześniejszym wątku pisałam już o swoich problemach . Mam jeszcze jeden. Od listopada 1999 roku miałam z (byłym potem ) mężem notarialną rozdzielność majątkową. Od około 2001 roku mąż zaczął mieć problemy finansowe. W niektórych przypadkach nadano na mnie klauzule wykonalności pomimo rozdzielności majątkowej i faktu , iż dług powstał po dokonaniu rozdzielności.Sądy nie określiły też w tych wyrokach kwoty jaką powinnam spłacać.We wszystkich przypadkach uzasadnienie jest podobne : " odpowiadam majątkiem wspólnym do czasu rozdzielności majątkowej". I tutaj rodzi się moje pytanie : Jakim majątkiem ( chodzi mi o jego wysokość ) skoro przy dokonaniu rozdzielności nie był dokonany spis majątku ? Dlaczego odpowiadam za długi ( kredyty ) , które zostały zaciągnięte bez mojej wiedzy ?

Temat: Porozmawiajmy o związkach / Dział: Byle jak o byle czym
Wysłano: 2008-10-05, 22:03 / Odpowiedzi: 38 / Odwiedzin 769  
Cytat
Paddy i to od razu w ustronnym miejscu, no no

Cytat
Oj Paddy migasz się Politykiem tez nie jesteś a swoje zdanie masz

nie migam się. cóż mogę powiedzieć na temat związku? nie będę opisywał swoich doświadczeń ale powiem tyle, że lepiej żyć w związku niż samemu. bo co to za życie w samotności? nie masz się do kogo odezwać, do kogo wrócić po pracy, wyjść na spacer, obejrześ wspólnie film, to chyba normalne i każdy myśli podobnie.

intercyza jest chyba popularna głównie u gwiazd show biznesu czy u biznesmenów, którzy głównie dla kasy zawierają związki. w razie rozwodu chcą się zabezpieczyć żeby nie stracili. niedawno pojawił się nowy rodzaj intercyzy, tzw. intercyza z wyrównaniem dorobku. w przypadku rozwodu oblicza się które z małżonków ile się "dorobiło" i to co więcej się dorobiło wyrównuje temu co dorobiło się mniej.
ja uważam ze małżonkowie będąc w związku dorabiają się wspólnie dla siebie bądź dla dzieci. w przypadku braku intercyzy majątek nabyty przed zawarciem związku, czy spadki i darowizny nabyte po zawarciu związku nie wchodzą do majątku wspólnego, są majątkem osobistym każdego z małżonków. jedynie to, co się małżonkowie dorobią wspólnie jest majątkiem wspólnym, który w przypadku rozwodu i tak idzie do podziału. kwestia tylko komu ile. ja osobiście nie jestem za intercyzą, ale gdyby "druga połówka" chciała to nie będę się sprzeciwiał.

Temat: Niezrozumiała sytuacja spadkowa / Dział: Prawo spadkowe
Wysłano: 2009-03-06, 13:52 / Odpowiedzi: 4 / Odwiedzin 157  
Proszę sobie jeszcze raz przeanalizować bez emocji te przepisy.

W pierwszej kolejności spadek dziedziczą dzieci i małżonek zmarłego. Dziedziczą w częściach równych, ale udział małżonka nie może być mniejszy jak 1/4 część spadku.

W przypadku gdy nie ma dzieci - dziedziczy małżonek z rodzeństwem i rodzicami - a udział małżonka nie może być mniejszy jak 1/2 część spadku.

Cały czas mowa tu o części spadku. Zasadnicze pytanie co wchodzi w skład spadku po zmarłym małżonku?

Odpowiedzieć od razu czy dać czas na pomyślenie?

Dobra podpowiem - to co gromadzą małżonkowie za swojego życia jest ich majątkiem wspólnym (w dorozumiany sposób w równych częściach). Czyli w razie śmierci małżonka do spadku wchodzi tylko połowa wspólnie zgromadzonego majątku. Druga połowa jest bez żadnego postępowania spadkowego własnością żyjącego małżonka. Natomiast małżonek z tej części, która weszła do spadku dziedziczy dodatkowo jeszcze minimum 1/4 lub 1/2 część spadku. Czyli bardziej obrazowo odnosząc się do całości żyjący małżonek otrzyma 3/4 całego majątku - a do podziału pomiędzy rodzeństwo i dzieci przypadnie tylko 1/4 tego co wspólnie zgromadzili za życia małżonkowie.

Temat: Przekręty władzy - Barska też? / Dział: Polityka
Wysłano: 2008-07-15, 10:06 / Odpowiedzi: 177 / Odwiedzin 15535  
Cytat
"'nie wiesz z kim tańczysz", mój drogi Romkesie,



"Mamo chwalą nas!"

To dobrze mieć przekonanie o własnej wartości i dobrze wykonywanej pracy,ale nie może to przechodzić w arogancje która bije z Twojego poprzedniego postu.
Zdecydowana większość forumowiczów dobrze życzy temu miastu ,a dzięki istnieniu tego Forum mam nadzieje na powstanie społeczeństwa obywatelskiego w Nysie.Bo tylko w ten sposób, w/g mnie ,można rozgonić pewne towarzystwo które traktuje to miasto jak własną spółkę z o.o.
A w temacie fortów i bastionu,no cóż to dobrze że społeczeństwo zaczyna interesować się i dopytywać,ludzie którzy zarządzają majątkiem wspólnym muszą przyzwyczaić się do tego,NN nie ma już monopolu na infornacje.Zresztą to i tak jest pismo partyjne.
A co do Twojej (Waszej) gospodarności,to jeżeli lato jest okresem martwym w handlu to poczekamy na ocenę do jesieni,chociaż pomysł z wystawą rzeźby już bardzo mi sie podoba
Natomiast nie robiłbym niczego na siłę,fort wodny spokojnie przekazałbym jakiejś organizacji młodzieżowej a dyskoteki przeniósł do budynku NDK.Młodzież miałaby gwarancję zabawy a i zyski z imprez byłyby większe.

Temat: Zwykły zarząd majątkiem wspólnym a potrącenie / Dział: Prawo karne
Wysłano: 04/02/2008, 19:40 / Odwiedzin 352  
Casus wygląda tak: w 1994 roku X dysponując wierzytelnością wobec małżeństwa Y (dług powstał dlatego, że mąż pani Y pozyczył pieniądze, którymi nastepnie spłacił dług w banku, za który żona była solidarnie odpowiedzialna) dokonał zakupu w firmie prowadzonej jako jednoosobowa działalność gospodarcza przez żonę. Po pewnym czasie (11 latach) wyrokiem sądu rejonowego uznano, że pozyczka przekraczała zakres zwykłego zarządu (arbitralnie, bez ustalenia wielkości majątku w 1994), a więc żona nie odpowiadała za dług. Nadto sąd stwierdził, że nie było cesji, albowiem nie pokazano umowy pisemnej, choc sama umowa pożyczki była zawierana na tzw. gębę. Czyn został sklasyfikowany jako oszustwo, albowiem osoba czynna w lokalu przedsiebiorstwa została oszukana co do zapłaty - uważała, że dostanie gotówkę, a nie oświadczenie o potrąceniu. Tak stwierdził sąd, czemu oskarżeni zaprzeczali.
Rok po uprawomocnieniu sie wyroku "pokrzywdzona" z własnej i nieprzymuszonej woli zawarła ugodę ze sprawcami, w której zrzekła się naprawy rzekomej szkody w zamian za obietnicę, że sprawcy darują jej i jej męzowi dług, będący przedmiotem potrącenia!
Już jako ciekawostke moge podać, że sąd w ciągu 11 lat procedowania nie przesłuchał świadków obrony, albowiem zdaniem sądu nie było to mozliwe. Świadkowie obrony mieli wykazać alibi oskarżonych.
Okazuje się jednak, że "bandyci" w międzyczasie ustalili adres jednego ze świadków, drugiego PESEL i NIP, trzeciego zaś kraj pobytu na terenie UE oraz nr telefonu, z którego dzwoni do domu.
Pytanie: Czy stanowi to podstawę do wznowienia postępowania?

Temat: intercyzy / Dział: Uczucia
Wysłano: Sro 09 Sty, 2008 / Odpowiedzi: 66 / Odwiedzin 4882  
Zapominacie, że jeśli małżonkowie nie spiszą intercyzy, to dzielą się wyłącznie majątkiem wspólny. Oprócz niego istnieje majątek odrębny, który nie ulega podziałowi, a do którego należy wszystko co, co każdy z małżonków posiadał przed zawarciem małżeństwa oraz rzeczy nabyte już podczas małżeństwa drogą darowizny, spadku albo wymiany tego, co posiadało się przed małżeństwem. Jeśli właścicielem domu przed prawnym określeniem tego związku był facet, to po rozwodzie dom należy do niego i nie widzę przyczyny, dla którego miało by być to niesprawiedliwym rozwiązaniem.

Do majątku odrębnego należą też przedmioty służące do wykonywania zawodu (jakieś tam narzędzia na przykład), nagrody za osiągnięcia, prawa autorskie, ale to mało interesujące i kasa za odszkodowania.

Czytałam też, że po rozwodzie małżonkowie nie będą dzielić się przedmiotami służącymi do zaspokajania potrzeb jednego z ich, na przykład futra czy biżuteria żony nie należą do majątku wspólnego, tak samo jak sprzęt sportowy męża, ale to dla mnie dziwne i dopóki nie znajdę czegoś na tego poparcie, to się od tego trochę separuję, ale podaję jako ciekawostkę.

Podsumowując klamrowo, po rozwodzie małżonkowie dzielą się wyłącznie majątkiem wspólnym, czyli tym, co razem udało im się podczas swojego prawnego już związku wyłuskać - naprawdę nie widzę powodu, dla którego taki podział byłby niesprawiedliwy, poza tym to faktycznie mało romantyczne (no i rozwaga też mówi, że niekonieczne), więc jestem przeciwko intercyzie jako środkowi zapobiegawczemu "bo-ona-mnie-wycycka".

Jeśli pojawi się jakieś zdarzenie, jakiś przedmiot, który ma dla nas szczególne znaczenie, a małżonek zgodzi się na spisanie intercyzy, wiedząc o co nam tak właściwie chodzi, to nie ma sprawy, można ją spisać w każdym momencie.

Dodam jeszcze, że intercyza dobra jest, kiedy jedna ze stron zarabia naprawdę kupę kasy albo po prost sporo, utrzymując drugą stronę albo znacznie różniąc się od niej swoimi zarobkami. Wtedy podział wspólnego majątku jest niekorzystny dla "bogatszej" ze stron, chociaż nadal wszystko zależy od tego jak traktuje ona podział swoimi skarbami. Ale mówiłam tutaj raczej o małżeństwach przeciętnych, kiedy pracuje i mąż i żona i zarabiają albo podobnie albo ich płace nie różnią się tak znacznie jak w przypadku słynnego piosenkarza-zwykłej dziewczyny i po prostu tworzą razem wspólny kąt.

Temat: jak pozbawić byłego męża spół. lok. prawa do lokalu / Dział: Prawo cywilne
Wysłano: 2009-03-26, 12:06 / Odpowiedzi: 3 / Odwiedzin 70  
Sąd w wyroku rozwodowym mógłby jedynie orzec o sposobie korzystania z lokalu - a nie o tym komu ten lokal przypada. Z racji tego, że w chwili rozwodu zadeklarowaliście, że nie mieszkacie razem - sąd rozwodowy był zwolniony od orzekania o sposobie korzystania.

Natomiast konsekwencją rozwodu jest konieczność podzielenia się majątkiem wspólnym, na który składa się prawo do lokalu spółdzielczego.

Temat: Pełnomocnictwo / Dział: Zebrania i głosowania
Wysłano: 2008-05-16, 16:14 / Odpowiedzi: 37 / Odwiedzin 2572  
Cytat
Czy jest to prawda w sprawie pełnomocnictw notarialnych ?


W tym przypadku tak:
"Jeżeli do ważności czynności prawnej potrzebna jest szczególna forma, pełnomocnictwo do dokonania tej czynności powinno być udzielone w tej samej formie." Art. 99. § 1 KC.

Z jedną uwagą: mąż za żonę (i żona za męża) może zagłosować zawsze, ponieważ oboje są współwłaścicielami lokalu na zasadach współwłasności łącznej (małżeńskiej), bez żadnego pełnomocnictwa.

"W czasie trwania wspólności ustawowej małżeńskiej do zarządu objętym nią majątkiem znajdują zastosowanie art. 36 – 40 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Te mówią, że każdy z małżonków ma prawo do samodzielnego zarządu majątkiem wspólnym, jeśli drugi nie sprzeciwi się zamierzanej czynności. Należy wskazać, że zasada lojalności wymaga, by małżonkowie informowali się wzajemnie o planowanych czynnościach. Wykonywanie zarządu obejmuje czynności, które dotyczą m.in. wspólnego lokalu mieszkalnego. A zatem każdy z małżonków ma prawo samodzielnie brać udział w zebraniu wspólnoty i głosować bez dodatkowego umocowania w postaci pełnomocnictwa współmałżonka. Oczywiście w zebraniu wspólnoty małżonkowie mogą uczestniczyć razem, przy czym zawsze i tak przysługuje im jeden głos.

Należy jednak pamiętać, że na mocy obowiązujących przepisów niektóre czynności dotyczące majątku wspólnego wymagają zgody współmałżonka. Zgoda współmałżonka wymagana jest do dokonania m.in.:

-Czynności prawnej prowadzącej do zbycia, obciążenia, odpłatnego nabycia nieruchomości lub użytkowania wieczystego, a także prowadzącej do oddania nieruchomości do używania lub pobierania z niej pożytków,

-Czynności prawnej prowadzącej do zbycia, obciążenia, odpłatnego nabycia prawa rzeczowego, którego przedmiotem jest budynek lub lokal.

Gdyby zatem w porządku obrad zebrania wspólnoty przewidziane było głosowanie nad uchwałą np. o obciążeniu nieruchomości wspólnej hipoteką – małżonek głosujący we wspólnym imieniu powinien mieć zgodę współmałżonka w postaci stosownego pełnomocnictwa."
http://www.zarzadcy.com.p...c=czytaj&id=106

Temat: Intercyza / Dział: Sprawy ślubno-weselne
Wysłano: Sro Lut 08, 2006 11:19 am / Odpowiedzi: 42 / Odwiedzin 2210  
Pusiak, kontynuując przykład z samochodem - jest mój, jeśli kupiłam go przed zawarciem małżeństwa, ale co jeśli sprzedam go w trakcie, dołożymy i kupimy lepszy? Czy ten nowy jest w części tylko mój, czy cały staje się majątkiem wspólnym?

Co do wspólnego rozliczania - i tak przy podobnych zarobkach nie mamy z tego żadnej korzyści.

Temat: Rozdzielnośc majatkowa / Dział: Prawo rodzinne
Wysłano: 2009-01-27, 15:47 / Odpowiedzi: 1 / Odwiedzin 79  
Witam mam pytanie dotyczące rozdzielności majątkowej czy po wyjściu za mąż jeśli nie będzie podpisana intercyza przedmałżeńska to jest wspólnota małżeńska bo znajomy mi powiedział że zmieniły się przepisy i teraz automatycznie jest rozdzielność majątkowa nawet po zawarciu małżeństwa.Mam własne mieszkanie czy będzie ono potem majątkiem wspólnym?

Temat: spotkanie w dniu 15.01.2007 / Dział: Różne
Wysłano: Nie 14 Sty, 07 18:44 / Odpowiedzi: 27 / Odwiedzin 1579  
E tam Pioter, łez nie wylewałem. Jakoś mi sie pokręciło. Albo spotkanie w Bornicie było otwarte albo dla zainteresowanych, czy tylko zaproszonych. Akurat jestem zainteresowany wodą w Szklarskiej Porębie( mam rybki i odczynniki pomiarowe), majątkiem wspólnym, opłatami po odkręceniu kranu itd. Skoro Pan Burmistrz poinformował na forum, że spotkanie na dany temat jest i zaprasza, to, dlaczego nie pójść.
Informacja była w gazecie ,jak Pan Piotr pisze, a gazeta znikła migiem. Podobne spotkanie zorganizował były burmistrz i ogłosił na tablicach. Ogłoszenia teraz jakoś nie zauważyłem.
Uczymy się nowego realu. Wszak chodzi o podanie informacji. Wychodzi na to,że
jest potrzebne jedno "twarde" miejsce, gdzie konkretne informacje znajdą się w odpowiednim czasie. Gdzie na pewniaka każdy znajdzie, co potrzebuje. Czy to biuletyn, czy papier, czy strona www urzędu - ale jeden pewnik. Owszem, dodatkowe miejsca pożądane. Chyba myśl moja jasna. My tu sobie piszemy, ale mamy nadzieję, że ktoś poza nami to czyta. W każdym razie już kilku Szklarskoporębowiczów zachęciłem do odwiedzenia forum. Niech się forum rozwija i niech nas nie zapominają odwiedzać >władcy<.
A jutro niestety "aktywistów" grona nie zasilę, bo nijak zmienić terminarz.

E tam Pioter, łez nie wylewałem. Jakoś mi sie pokręciło. Albo spotkanie w Bornicie było otwarte albo dla zainteresowanych, czy tylko zaproszonych. Akurat jestem zainteresowany wodą w Szklarskiej Porębie( mam rybki i odczynniki pomiarowe), majątkiem wspólnym, opłatami po odkręceniu kranu itd. Skoro Pan Burmistrz poinformował na forum, że spotkanie na dany temat jest i zaprasza, to, dlaczego nie pójść.
Informacja była w gazecie ,jak Pan Piotr pisze, a gazeta znikła migiem. Podobne spotkanie zorganizował były burmistrz i ogłosił na tablicach. Ogłoszenia teraz jakoś nie zauważyłem.
Uczymy się nowego realu. Wszak chodzi o podanie informacji. Wychodzi na to,że
jest potrzebne jedno "twarde" miejsce, gdzie konkretne informacje znajdą się w odpowiednim czasie. Gdzie na pewniaka każdy znajdzie, co potrzebuje. Czy to biuletyn, czy papier, czy strona www urzędu - ale jeden pewnik. Owszem, dodatkowe miejsca pożądane. Chyba myśl moja jasna. My tu sobie piszemy, ale mamy nadzieję, że ktoś poza nami to czyta. W każdym razie już kilku Szklarskoporębowiczów zachęciłem do odwiedzenia forum. Niech się forum rozwija i niech nas nie zapominają odwiedzać >władcy<.
A jutro niestety "aktywistów" grona nie zasilę, bo nijak zmienić terminarz.

Temat: Dotacje Unijne, Dotacje z PUP / Dział: Dotacje Unijne, Dotacje z PUP
Wysłano: Cz, 11 gru 2008, 12:22 / Odpowiedzi: 12 / Odwiedzin 1109  
Nie rozumiem dlaczego ironizujesz. Bez problemu mogłem dostarczyć PUP wszystkie niezbędne dane poręczycieli wraz z ich podpisami kiedy zbierałem od nich zaświadczenia o zarobkach i kserokopie dowodów osobistych. Urząd miałby wszystko na takich dokumentach, jakie by chciał. O żadnych słupach mowy tu nie ma.
Nie rozumiem, dlaczego sądzisz, że ironizuję.
To co napisałeś wyżej, to wypisz wymaluj właśnie podstawianie słupów.
Pod poręczeniem podpisuje się osobiście poręczyciel, a nie jego dowód osobisty. Spróbuj przesłać notariuszowi faksem ksero swojego dowodu i swój podpis, to zobaczysz jak dużo załatwisz.

Poza tym jakoś dziwnie pomijasz błędy urzędu, a to może być moja ostatnia deska ratunku - akt notarialny o poddaniu się egzekucji. Ale o tym dowiedziałem się dopiero po zrobieniu awantury w PUP.
O ile sobie przypominam to, chyba podpowiadałem takie rozwiązanie. Dalej twierdzisz, że ironizuję.
Po prostu jeżeli ktoś wypisuje głupoty, albo jest aż tak naiwny, że sądził iż poręczyciel może zdalnie podpisać poręczenie (nawet bez udzialu notariusza), to należy to nazwać po imieniu.

Naprawdę myślisz, że wszyscy, którzy dostają dotacje mają jakąkolwiek wiedzę biznesową?
Przepraszam, ale skoro nie mają żadnej, nawet elementarnej wiedzy biznesowej, to po co biorą dotację na biznes?? Po to aby wziąć kasę? Nie tędy droga.
Kolejność jest taka. Najpierw wiedza - przynajmniej elementarna (nikt tu nie mówi o zaawansowanej wiedzy ekonomiczno-prawnej), a dopiero później dotacja.
Inaczej, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można stwierdzić, że będą to pieniądze wyrzucone w błoto, albo będą one słuzyły li tylko zaspokojeniu bieżących potrzeb biorącego.

Poza tym jaka logika kieruje zasadą obowiązku stawienia się współmałżonka poręczyciela, nawet jeżeli nie ma od dochodu i ma rozdzielność majątkową?
Małżonek powinien się stawić i również złożyć swój podpis, gdyż czynność poręczenia jest czynnością wykraczającą poza zakres zwykłego zarządu majątkiem wspólnym
Jeżeli natomiast poręczyciel ma rozdzielność majątkową, to zamiast małżonka wystarczy, że przyniesie Akt Notarialny, który to stwierdza.
Jeżeli mimo tego urzędnik żąda małżonka, to wówczas robi z siebie balona.

Temat: wspólnota małżeńska czy rozdzielność majątkowa / Dział: Porady Prawne
Wysłano: 2009-03-05, 14:40 / Odpowiedzi: 12 / Odwiedzin 508  
Mam wątpliwości czy jeżeli mąż zaciąga zobowiązania bez mojej zgody to odpowiadamy za nie całym majątkiem wspólnym, skoro w takim przypadku wierzyciel może żądać zaspokojenia z majątku osobistego dłużnika oraz z wynagrodzenia za pracę. Ani ja ani mój mąż nie posiadamy majątku osobistego. Wszystko co mamy to majątek wspólny stanowiący współwłasność majątkową.

Temat: podział majatku / Dział: Prawo rodzinne
Wysłano: 2009-02-25, 10:32 / Odpowiedzi: 2 / Odwiedzin 163  
Jeżeli ma faktury to przysługuje jej co najmniej zwrot nakładów z majątku wspólnego na majątek osobisty. Tym majątkiem wspólnym jest wartość faktur. Choć były na męża, który może tłumaczyć, że pochodziły z jego pensji, to te pensje były ich wspólną własnością.

Temat: Intercyza / Dział: Sprawy ślubno-weselne
Wysłano: Wto Mar 14, 2006 4:08 pm / Odpowiedzi: 42 / Odwiedzin 2210  
tekst ze strony www.weselicho.pl

Inetrcyza to umowa regulująca podział majątku małżonków. Na takie zabezpieczenie własnych interesów decyduje się w Polsce coraz więcej osób. Jeśli zarabiasz znacznie więcej niz małżonek lub nie masz stuprocentowej pewności, że interesy, które on prowadzi, nie przyczynią się do powstania długów, zastanów się nad zawarciem intercyzy. Podpowiadamy m.in.: jak to zrobić i dlaczego warto zawrzec taką umowę.

Odrębność może być korzystna:
- gdy małżonek wpada w tarapaty finansowe i nie będzie mógł regulować swoich zobowiązań finansowych na bierząco
- gdy jedno z współmałżonków jest nieuczciwe wobec drugiego (np.zalega z płaceniem podatków)

albo niekorzystna:
- jeśli opłacałoby się wam wspólne rozliczenie podatku
- jeśli chcecie wziąć kredyt

Ograniczenia i rozszczenia

Intercyza nie zawsze prowadzi do wyłączenia wspólności majątkowej. Można zawrzeć umowę ograniczającą wspólność albo umowę rozszerzającą. Ograniczenie polega na wyłączeniu wspólności w stosunku do majątku pochodzącego z niektórych źródeł (np. tylko z działalnosci gospodarczej żony lub męża). Rozszerzenie to uznanie, że majątkiem wspólnym jest majątek odrębny małżonkówn np.: nabyty przed ślubem. W takiej sytuacji odpowiada się wzajemnie za długi małżonka, które zaciągnął przed ślubem.

Nie odopowiadasz za długi współmałżonka tylko wtedy, jeśli poinformował on swojego wierzyciela, że zawarliście intercyzę. Niestety, jeśli małżonek jest nieuczciwy, może wykorzystać to przeciwko Tobie. Jeśli mąż będzie chciał wpuścić Cię w maliny, nie powie wierzycielowi o waszej umowie. Zgodnie z prawem będziesz wtedy odpowiadała za jego długi, tak jakby nie było intercyzy. Oczywiście taki sam skutek jest wtedy, gdy nieuczciwa żona nie poinformuje o intercyzie swojego wierzyciela. Nie ma skutecznego sposobu, by się przed tym zabezpieczyć. Warto kontrolować umowy zawierane przez współmałżonka. Trzeba dopilnować, by w każdej był zapis o rozdzielności majątkowej.

Co z majątkiem odrębnym

Niektóre składniki majątku, którego właścicielem jest mąż lub żona, nie są własnością wspólną, niezależnie od tego, czy wcześniej podpisano intercyzę, czy nie. Jest to m.in.:
- majątek, który mąż lub żona nabyli przed ślubem
- majątek odziedziczony, pochodzący z zapisu lub z darowizny (chyba, że są to przedmioty codziennego użytku, z których mąż i żona wspólnie korzystają)
- przedmioty zaspokajające osobiste potrzeby męża lub żony (np. wózek inwalidzki, ubrania)
- pieniądze z odszkodowania za uszkodzenia ciała lub utratę zdrowia albo odszkodowanie za krzywdę i przedmioty kupione za te pieniądze (wyjątkiem jest tu renta)
- pieniądze i przedmioty kupione za pieniądze z nagrody za osobiste osiągnięcia, którą otrzymał jeden z małżonków.

Pamiętaj!

Poza wyliczonymi wyjątkami, wszystko to, co oboje lub jeden z małżonków nabyli w trakcie małżeństwa, jest majątkiem wspólnym.

Gdzie i jak to zrobić?

Intercyza musi być zawarta w formie aktu notarialnego. Trzeba udać się do notariusza z dowodami osobistymi. Małżonkowie skladają oświadczenia, że decydują sie na rozdzielność.

Umowę można zawrzeć zarówno w trakcie małżeństwa, jak i przed ślubem.

Mieszkanie wspólne czy odrębne?

Jeśli nie zawarliście intercyzy:

- a jeden z małżonków przed ślubem podpisał przedwstępną umowę z deweloperem, ale mieszkanie będzie gotowe już po ślubie, będzie waszą wspólną własnością, ponieważ do wykonania umowy przedwstępnej dojdzie w trakcie trwania związku.
- mąż lub żona przed ślubem mieli spółdzielcze mieszkanie lokatorskie, a po ślubie zostanie ono przekształcone w mieszkanie własnościowe, będzie waszą wspólną własnością. Stanie się tak dlatego, że formalności związane z nabyciem własności mieszkania zostaną załatwione, kiedy będziecie już mężem i żoną.

Ile to kosztuje?

Zawarcie umowy o rozdzielności majątkowej kosztuje około 550 złotych:
- 400zł (+22% VAT) to taksa notarialna za zawarcie umowy w postaci aktu notarialnego (400zł to górna wysokość, notariusz może zażądać niższej kwoty)
- 2 wpisy po 10zł (+22% VAT)
- 38zł podatku

źródło: Dziennik Zachodni 19.04.2004. Nr 92, str.20

Jeśli małżonkowie zawarli intercycę, komornik nie może zająć majątku należącego do drugiego współmałżonka.

Temat: rozdzielność majątkowa na żądanie wierzyciela małżonka / Dział: Kącik prawny
Wysłano: 15 Maj 2008 / Odpowiedzi: 1 / Odwiedzin 607  
Zgodnie kodeksem rodzinnym i opiekuńczym rozdzielność majątkowa może być wprowadzona albo przez umowę majątkową małżeńską (często zwaną intercyzą), albo na mocy orzeczenia sądu. Do dnia 20 stycznia 2008 roku w obu tych przypadkach do ustanowienia rozdzielności zawsze potrzebna była wola samych małżonków - w przypadku umowy oczywiście ich obojga, w przypadku orzeczenia sądowego - przynajmniej jednego z nich. Obecnie jednak ustanowienia rozdzielności majątkowej może żądać także wierzyciel jednego z małżonków.
Z czego wierzyciel może żądać zaspokojenia, gdy dług zaciągnięty został bez zgody współmałżonka?

Gdy między małżonkami istnieje ustrój wspólności majątkowej, mamy do czynienia z trzema majątkami: majątkiem wspólnym (objętym wspólnością) oraz dwoma majątkami osobistymi każdego z małżonków.

Wspólność majątkowa małżeńska jest wspólnością bezudziałową. Jak sama nazwa wskazuje, nie występują tu udziały, jak to ma miejsce w przypadku "zwykłej" współwłasności ułamkowej. Nie można zatem powiedzieć, iż mąż czy żona posiadają 1/2 udziału w nieruchomości, która należy do ich majątku wspólnego.

Zgodnie z przepisami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 41 § 2), jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie bez zgody drugiego małżonka albo zobowiązanie jednego z małżonków nie wynika z czynności prawnej, wierzyciel może żądać zaspokojenia z:

* majątku osobistego dłużnika,

* wynagrodzenia za pracę lub,

* dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej działalności zarobkowej,

* korzyści uzyskanych z jego praw twórcy,

* a jeżeli wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa, także z przedmiotów majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa.

Wierzyciel nie może zatem sięgnąć do majątku wspólnego. A zdarza się, że to właśnie majątek wspólny jest dla wierzyciela atrakcyjny, jeśli akurat małżonek-dłużnik nie pracuje ani nie uzyskuje dochodów, a jego majątek osobisty jest niewielki. Dopiero ustanie wspólności majątkowej i podział majątku doprowadziłby do tego, że małżonek-dłużnik uzyska w drodze podziału część majątku wspólnego, z którego można by prowadzić egzekucję.

Wierzyciel nie musi czekać aż między małżonkami ustanie wspólność majątkowa. Stosownie do przepisu art. 52 § 1a K.r.o. ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej może żądać także wierzyciel jednego z małżonków, jeżeli uprawdopodobni, że zaspokojenie wierzytelności stwierdzonej tytułem wykonawczym wymaga dokonania podziału majątku wspólnego małżonków.

Warto zwrócić uwagę, iż małżonek może żądać ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej "z ważnych powodów" (§ 1), podczas gdy wierzyciel - tylko w ww. okolicznościach. Wierzyciel musi zatem posiadać tytuł wykonawczy
Ponadto przepis wymaga, by "uprawdopodobnił", że zaspokojenie jego wierzytelności wymaga dokonania podziału majątku wspólnego. Uprawdopodobnienia nie należy mylić z udowodnieniem. c

Temat: Powołanie zarządcy / Dział: Zarządca i Administrator
Wysłano: 2009-03-13, 12:49 / Odpowiedzi: 28 / Odwiedzin 1090  
Cytat
ponieważ powołanie zarządcy jest niewątpliwie czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu, należy również uzyskać zgodę małżonków właścicieli (w sytuacji w której panuje wspólność majątkowa), gdyż z mocy ustawy małżonek jest upoważniony do reprezentowania małżeństwa tylko w sprawach z zakresu zwykłego zarządu.

Cytat
Art. 36. § 1. Oboje małżonkowie są obowiązani współdziałać w zarządzie majątkiem wspólnym, w szczególności udzielać sobie wzajemnie informacji o stanie majątku wspólnego, o wykonywaniu zarządu majątkiem wspólnym i o zobowiązaniach obciążających majątek wspólny.

§ 2. Każdy z małżonków może samodzielnie zarządzać majątkiem wspólnym, chyba że przepisy poniższe stanowią inaczej. Wykonywanie zarządu obejmuje czynności, które dotyczą przedmiotów majątkowych należących do majątku wspólnego, w tym czynności zmierzające do zachowania tego majątku.

§ 3. Przedmiotami majątkowymi służącymi małżonkowi do wykonywania zawodu lub prowadzenia działalności zarobkowej małżonek ten zarządza samodzielnie. W razie przemijającej przeszkody drugi małżonek może dokonywać niezbędnych bieżących czynności.

Art. 36(1). § 1. Małżonek może sprzeciwić się czynności zarządu majątkiem wspólnym zamierzonej przez drugiego małżonka, z wyjątkiem czynności w bieżących sprawach życia codziennego lub zmierzającej do zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny albo podejmowanej w ramach działalności zarobkowej.

§ 2. Sprzeciw jest skuteczny wobec osoby trzeciej, jeżeli mogła się z nim zapoznać przed dokonaniem czynności prawnej.

§ 3. Przepis art. 39 stosuje się odpowiednio.

Art. 37. § 1. Zgoda drugiego małżonka jest potrzebna do dokonania:
1) czynności prawnej prowadzącej do zbycia, obciążenia, odpłatnego nabycia nieruchomości lub użytkowania wieczystego, jak również prowadzącej do oddania nieruchomości do używania lub pobierania z niej pożytków,
2) czynności prawnej prowadzącej do zbycia, obciążenia, odpłatnego nabycia prawa rzeczowego, którego przedmiotem jest budynek lub lokal,
3) czynności prawnej prowadzącej do zbycia, obciążenia, odpłatnego nabycia i wydzierżawienia gospodarstwa rolnego lub przedsiębiorstwa,
4) darowizny z majątku wspólnego, z wyjątkiem drobnych darowizn zwyczajowo przyjętych.

§ 2. Ważność umowy, która została zawarta przez jednego z małżonków bez wymaganej zgody drugiego, zależy od potwierdzenia umowy przez drugiego małżonka.

§ 3. Druga strona może wyznaczyć małżonkowi, którego zgoda jest wymagana, odpowiedni termin do potwierdzenia umowy; staje się wolna po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu.

§ 4. Jednostronna czynność prawna dokonana bez wymaganej zgody drugiego małżonka jest nieważna.

(...) Art. 39. Jeżeli jeden z małżonków odmawia zgody wymaganej do dokonania czynności, albo jeżeli porozumienie z nim napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody, drugi małżonek może zwrócić się do sądu o zezwolenie na dokonanie czynności. Sąd udziela zezwolenia, jeżeli dokonania czynności wymaga dobro rodziny.


Większość spraw wspólnoty, poddawanych pod głosowania, nie wymagają zgody obu małżonków. Wymóg taki wystąpi w przypadku uchwały wyrażającej zgodę na zaciągnięcie kredytu przez wspólnotę mieszkaniową, ale nie są to sytuacje częste.

Temat: Budżet Gryfina 2009 / Dział: Samorząd lokalny
Wysłano: Pią Lut 20, 2009 00:57 / Odpowiedzi: 90 / Odwiedzin 3823  
Cytat
Moglaby Pani odpowiedziec na dosc szczegolowe pytanie dotyczace realizacji budzetu?
Zastanawiam sie jak to sie dzieje, ze mozliwe jest przekazywanie srodkow na pokrywanie naleznych WM pieniedzy na utrzymanie czesci wspolnych, w sytuacji, kiedy nie przekazano WM obiektow, nie przeprowadzono inwentaryzacji i nie wiadomo, jaki udzial we wlasnosci wspolnej ma gmina.



Powszechny proces sprzedaży po roku 1990 lokali komunalnych ich najemcom spowodował że większość gmin w Polsce posiada na swoim terenie wspólnoty mieszkaniowe. W zależności od sytuacji konkretnej nieruchomości (tzn. czy zostały sprzedane wszystkie, czy tylko niektóre lokale) gmina jako dotychczasowy właściciel budynku posiada udziały we wspólnocie lub nie.

Gmina jeżeli jest członkiem wspólnoty, to jak każdy właściciel jest zobowiązana do ponoszenia kosztów utrzymania swoich lokali oraz nieruchomości wspólnej i niezbędnych remontów. Wysokość tych kosztów jest uzależniona od wielkości udziałów gminy w nieruchomości wspólnej. Sytuacja ta nie budzi żadnych wątpliwości, ponieważ wydatki na utrzymanie majątku gminnego są legalne.

Dawni najemcy lokali komunalnych wykupili je ze znaczną bonifikatą (czasem za 10% lub 5% wartości rynkowej mieszkań). Z czasem okazało się że część z tych osób nie jest w stanie ponosić samodzielnie kosztów utrzymania budynku i koniecznych remontów. Z tych względów członkowie wspólnot zwracają się do poprzednich właścicieli, czyli gmin, o dofinansowanie remontów nieruchomości wspólnej.

Próbę wprowadzenia tego typu dotacji podjęła w roku 2007 gmina Karpacz, podejmując w dniu 20 marca uchwałę Nr V/37/07 w sprawie trybu postępowania o udzielenie dotacji z budżetu gminy Karpacz na dofinansowanie zadań podejmowanych przez wspólnoty mieszkaniowe, sposobu rozliczania oraz sposobu kontroli wykonania zadania
Dotacje z budżetu gminy miały być udzielane na realizację następujących zadań publicznych: 1) remont lub ocieplenie elewacji; 2) remont dachu; 3) wykonanie lub remont chodnika i oświetlenia na nieruchomości wspólnoty; 4) wykonanie ogrodzenia nieruchomości od strony ulicy; 5) wykonanie przyłącza uzbrojenia działki lub bezpośrednio budynku do miejskiej sieci wodnej i kanalizacyjnej. Jako podstawę prawną uchwały wskazano art. 7 ust. 1 pkt 1-3 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym
w zw. z art. 176 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych

W związku z powyższym stanem faktycznym zapadł w dniu 21 października 2008 r. wyrok NSA (II GSK 411/08), który jednoznacznie wskazuje na niedopuszczalność dotowania przez gminy wspólnot mieszkaniowych.

Najważniejsze ustalenia NSA zawarte w uzasadnieniu wyroku, mają one walor powszechny, wskazują na prawidłowy sposób rozumienia art. 176 ust. 3 ustawy o finansach publicznych.

Przepis ten umożliwia jednostkom samorządu terytorialnego udzielanie dotacji podmiotom spoza sektora finansów publicznych – a więc prywatnym – pod dwoma warunkami, które muszą być spełnione łącznie:
1) podmiot otrzymujący dotację nie może prowadzić działalności w celu osiągnięcia zysku;
2) dotacja może być przeznaczona jedynie na cel publiczny związany z realizacją zadań jednostki udzielającej dotacji.

Jeżeli chodzi o pierwszą przesłankę, to biorąc pod uwagę art. 6 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali można przyjąć iż wspólnoty mieszkaniowe nie są podmiotami działającymi dla osiągnięcia zysku. Celem działania wspólnoty jest zarząd majątkiem wspólnym właścicieli lokali.

Zasadnicze wątpliwości RIO, a następnie sądu administracyjnego wzbudziła kwestia celu publicznego i związku z realizacją zadań gminy. Beneficjentami wsparcia, zgodnie z uchwałą, może być bowiem tylko określona grupa mieszkańców gminy – właściciele lokali we wspólnotach mieszkaniowych. Z tego powodu sąd uznał, iż dotacje takie nie służą realizacji celu publicznego. Ponadto zaspokajanie potrzeb określonej wspólnoty mieszkaniowej nie jest równoznaczne z „zaspokajaniem zbiorowych potrzeb wspólnoty” – takie zadanie własne wskazuje ustawa o samorządzie gminnym. Wspólnota w rozumieniu tej ustawy to ogół mieszkańców danej gminy, a nie poszczególne grupy mieszkańców (in concreto właścicieli lokali).

Zaprezentowana w orzeczeniu interpretacja przepisów ustawy o finansach publicznych wydaje się słuszna również z tego powodu, iż zapobiega różnicowaniu mieszkańców gminy, ponieważ dotacji takich nie mogli uzyskać np. właściciele domów jednorodzinnych, którzy również mogą znajdować się w trudnej sytuacji dochodowej.

Temat: INTERCYZA / Dział: Hydepark
Wysłano: 2009-03-07, 20:55 / Odpowiedzi: 61 / Odwiedzin 2098  
Może to się przyda Pewnie trochę się powtórzy, ale zawsze to coś innego

INTERCYZA - MOJE, TWOJE CZY NASZE?

Intercyza to umowa majątkowa, przez którą powstaje rozdzielność majątkowa między partnerami. Dokument można podpisać zarówno przed jak i w czasie trwania związku.

W Polsce intercyza przedmałżeńska budzi wiele kontrowersji. Polscy narzeczeni w ogromnej większości deklarują tradycyjne podejście do małżeńskiego majątku – wszystko ma być wspólne.
Intercyza jest dla nich zaprzeczeniem idei ślubu, w której zaufanie odgrywa kluczową rolę – jeśli zależy nam na jej podpisaniu, po co w ogóle nalegamy na małżeństwo? Rzeczywiście, trudno zaprzeczyć, że z jej zawarciem do każdej słodkiej historii wkrada się szczypta goryczy. Często, jeśli między partnerami rysują się wyraźne różnice majątkowe, strona mniej zamożna czuje się podejrzewana o nieszczere zamiary i albo z oburzeniem odmawia, albo ostentacyjnie się zgadza. A w jednym i drugim wypadku romantyzm ginie.

W niektórych jednak przypadkach intercyza zdawać się może korzystna dla obydwu stron z ekonomicznego punktu widzenia. Dzieje się tak na przykładwtedy, gdy jedno z małżonków prowadzi firmę o dużym stopniu ryzyka. W sytuacji bankructwa takiej firmy i braku rozdzielności majątkowej do finansowej odpowiedzialności zostanie pociągnięty także współmałżonek. W przypadku rozdzielności majątkowej majątek współmałżonka jest w takiej sytuacji "bezpieczny", stanowi "deskę ratunku".

Jeżeli jednak nie podpiszecie intercyzy, nie oznacza to, że po ślubie automatycznie wszystko staje się wspólne. Prawo stanowi o tym, co pozostaje odrębną własnością każdego z małżonków.

Co jest Twoje?
Część majątku pozostaje tylko Twoja. Będziesz miał(a) do niej prawo po rozwodzie czy zniesieniu wspólności majątkowej. Twoje są:
- wszystkie przedmioty i nieruchomości, które przed ślubem były twoją własnością (np. mieszkanie, samochód, biżuteria, antyki)
- pieniądze, przedmioty, nieruchomości, które dostałaś w spadku lub jako darowiznę już w trakcie małżeństwa, ale zostały one przekazane nie wam, lecz Tobie
- nagrody za osobiste osiągnięcia, dochody z praw autorskich
- odszkodowania za uszkodzenie ciała lub doznaną krzywdę. Wyjątkiem jest renta z powodu całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy.

Prawo do osobistego majątku ma też twój mąż. Mieszkanie, które on kupił lub dostał przed ślubem - nadal pozostaje jego własnością.

Zobowiązania wspólne czy osobiste
Majątkiem wspólnym powinniście gospodarować razem i razem podejmować decyzje o kupnie cennych rzeczy czy zaciągnięciu kredytu.
Kiedy na piśmie potrzebna jest zgoda was obojga:
- przy sprzedaży, kupnie i obciążeniu nieruchomości lub gospodarstwa rolnego
sporządzaniu darowizny rzeczy, nieruchomości, które należą do majątku wspólnego
- w sytuacji, gdy jedno z małżonków ubiega się o kredyt.

Jeśli oboje podpiszecie dokument, to oboje, całym majątkiem, odpowiadacie np. za niespłacony kredyt.

Korzyści z majątku wspólnego i rozdzielności

Wspólny:
- możesz się rozliczać wspólnie z mężem z podatku dochodowego. Jest to korzystne w sytuacji, gdy jedno z was zarabia mało, a drugie ma bardzo wysokie zarobki
- razem macie zwykle większą zdolność kredytową
- jeśli stracisz pracę możesz liczyć na zarobki męża

Oddzielny:
- nie możesz się rozliczać z mężem. Za to po orzeczeniu separacji lub rozwodu, jeśli masz przyznaną opiekę nad dziećmi, możesz się z nimi rozliczać
- masz uporządkowaną sytuację finansową - nawet, gdy dojdzie do rozstania, nie będzie kłótni o majątek
- twój majątek jest zabezpieczony w przypadku bankructwa lub długów współmałżonka.

źródło:http://www.slubny24.pl/menu/intercyza/intercyza.html

Temat: Sprzedaż garażu bez wiedzy współmałżonka. / Dział: Prawo rodzinne i opiekuńcze
Wysłano: 10/12/2007, 10:49 / Odpowiedzi: 1 / Odwiedzin 988  
Cytat
Z ważnych powodów sąd może na żądanie jednego z małżonków pozbawić drugiego małżonka samodzielnego zarządu majątkiem wspólnym; może również postanowić, że na dokonanie czynności wskazanych w art. 37 § 1 zamiast zgody małżonka będzie potrzebne zezwolenie sądu. Postanowienia te mogą być uchylone w razie zmiany okoliczności.


Przez ważne powody, w rozumieniu art. 40, należy uważać - ogólnie mówiąc - takie wykonywanie zarządu majątkiem wspólnym przez jedno z małżonków, będące wynikiem jego lekkomyślności, nieudolności lub celowego działania, które powoduje naruszenie lub poważne zagrożenie interesów majątkowych rodziny, co godzi w jej dobro. Może tu chodzić o okoliczności nie tylko zawinione, ale i niezawinione przez małżonka.

Temat: podział majątku / Dział: Prawo rodzinne
Wysłano: 2009-02-10, 12:20 / Odpowiedzi: 2 / Odwiedzin 124  
Pod koniec ubiegłego roku rozwiodłam się z mężem. Sąd orzekł o jego winie. Chciałabym wnieść pozew o podział majątku, bo z związku z rozwodem znalazłam się w trudnej sytuacji finansowej (obecnie otrzymuję jedynie zasiłek chorobowy i alimenty na małoletniego syna o wartości 300 zl). Nie potrafię jednak powiedzieć, co jest moim i męża wspólnym majątkiem, a więc, co po takiej sprawie bym otrzymała. Były mąż posiada gospodarstwo rolne (budynki, maszyny), dom oraz ziemię (18 ha), którą przepisali na niego rodzice jeszcze przed ślubem. Oprócz tego na nas oboje zapisana jest ziemia o powierzchni 2 ha. Czy tylko do tych 2 ha mam prawa ? Po 22 latach przepracowanych wspólnie z mężem w gospodarstwie ?
Proszę o pomoc.

Temat: Adaptacja części strychu do mieszkania komunalnego / Dział: ABC dla początkujących...
Wysłano: 2009-03-04, 18:10 / Odpowiedzi: 14 / Odwiedzin 403  
Jest to działanie niezgodne z interesem gminy, ktora nie powinna zezwalać na to, by w stosunek najmu wchodzily osoby niezakwalifikowane przez Komisję Mieszkaniową (gmina ma zapewniać mieszkania jedynie najuboższym i nie zmniejszać posiadanego zasobu, jeśli nie ma nadmiaru mieszkań), a przecież wykup mieszkania z bonifikatą przez osobę nie majacą statusu najemcy to oczywista strata dla zasobu komunalnego. Wierzę, że tak może być, ponieważ radni rzadko tylko działają racjonalnie. Zazwyczaj nie mają nawet elementarnej wiedzy z zakresu gospodarowania wspólnym majątkiem a wola ponownego zostania radnym jest znacznie silniejsza niż chęć postępowania zgodnie z prawem i zasadami racjonalnej gospodarki.

Temat: Usterki drogowe oraz wszelkiego innego rodzaju / Dział: Newsy lokalne
Wysłano: 2008-03-26, 23:29 / Odpowiedzi: 64 / Odwiedzin 1909  
Starostwo ma 2 miliony budżetu inwestycyjnego na budowy i remonty dróg. Z takim "majątkiem", który ma starczyć na 13 gmin i 50-tysięczne miasto można pomarzyć że uda się naprawić przedborskie drożyny.
W mojej gminie wójt Witaszczyk zawarł porozumienie z wójtem Gontkowskim, przedsiębiorcą z Niedośpielina oraz Starostwem. Na jego podstawie wspólnym kosztem wyremontowana właściwie wybudowana zostanie od podstaw droga POWIATOWA Niwa Goszczowska - Chełmo. Gdyby nie to porozumienie powiat by tej drogi nie zrobił. Pewnie wcale - nigdy.

Temat: Dotacje Unijne, Dotacje z PUP / Dział: Dotacje Unijne, Dotacje z PUP
Wysłano: Wt, 8 maja 2007, 00:40 / Odpowiedzi: 1 / Odwiedzin 636  
Witam serdecznie. Czy ktoś pomógłby mi rozwiać moje wątpliwości? Otóż mam już przygotowane wszystkie papiery związane z dotacją - wniosek, biznes plan, umowę użyczenia lokalu. Chciałam je jutro złożyć a tu podczas wypełniania wniosku pojawił się "mały" problem... Chodzi o taki załącznik nr 1 do wniosku, a dokładnie punkt 8:
"Oświadczam, że ja i mój współmałżonek nie jesteśmy zadłużeni w żadnym banku i innej instytucji finansowej i gwarantujemy spłatę powyższych środków w przypadku nie wywiązania się z warunków umowy całym swoim wspólnym majątkiem"
A mój mąż kilka miesięcy temu wziął w swoim banku kredyt 11000zł (remontujemy mieszkanie). I co ja mam teraz zrobić???

Temat: tajemnica handlowa a dostęp do informacji publicznej / Dział: Prawo gospodarcze i handlowe
Wysłano: 2009-03-17, 21:16 / Odpowiedzi: 1 / Odwiedzin 160  
Miasto zarządza majątkiem komunalnym poprzez spółkę z.o.o , gdzie jest właścicielem w 100%. Kontrole wykazały,że umowa na zarządzanie winna być dostosowana do wymogów obowiązującego prawa. Prezydent wypowiedział tę, umowę, ale radnym, mediom nie chce powiedzieć z jaka datą. Uzasadnia,że spółka może na tym ucierpieć i obowiązuje go tajemnica handlowa do czasu dopięcia wszystkiego na ostatni guzik. Jeśli dotychczasowa umowa ze spółką nie jest tajemnicą, czy termin jej wypowiedzenia chroni tajemnica handlowa? Czy takie działania ograniczają dostęp do informacji publicznej?
Spółka z.o.o, to spółka prawa handlowego, lecz zarządzająca wspólnym mieniem

Temat: Prawa małżonka do mojej firmy / Dział: Prawo gospodarcze
Wysłano: 14/02/2008, 13:47 / Odpowiedzi: 7 / Odwiedzin 1036  
Dziękuje bardzo za zainteresowanie i odpowiedz.
No wiec mówi Pan że do firmy nie ma żadnych praw tylko do majątku wspólnego, no ale czy firma założona przezemnie w trakcie związku małżeńskiego nie jest po częsci majątkiem wspólnym??? Bo ja zastanawiając się nad tym wszystkim chciałam przekazać firmę w całości córce i jej mężowi, oczywiscie będę im pomagać jeśli tylko tego bedzie potrzebowała, i tu moje pytanie czy bedąć w wspólnocie małżeńskiej można firmę która jest zarejestrowana na mnie przekazać im i jeśli tak to w jakiej formie???Pytam dlatego ze wyczytałam w kodeksie rodzinnym (nie wiem czy z właściwym zrozumieniem) ze nie mogę??
Pozdrawiam i dziękuje za poprzednią odpowiedz.

Temat: Idealny Statut Wspólnoty / Dział: Zarząd Wspólnoty
Wysłano: 2006-11-16, 19:34 / Odpowiedzi: 29 / Odwiedzin 3991  
Od czterech lat właściciele otrzymują wraz z zawiadomieniem o Walnym pełną informację do porządku zebrania. Jest dołączony projekt planu gospodarczego, sprawozdanie finansowe (bez koniecznej opinii komisji rewizyjnej), projekty uchwał wniesione do porządku zebrania przed Walnym wraz z krótkim opisem informacyjnym, a również inne dokumenty do omówienia na zebraniu.
Informacje są również wywieszone w tablicach informacyjnych oraz na naszej stronie www.
Frekwencja jest około 25 % udziałow (około 45-50 właścicieli). Dwa ostatnie walne to porażka całkowita. Jedziemy na planie gospodarczym 2003 r.
Łącznie z trybem indywidualnym uzyskujemy około 40-48% udziałów.
Nawet najlepiej opracowany statut nie zostanie uchwalony.
Sytuacja patowa.
Wydaje mi się, że tylko zmiany w ustawie są w stanie wstrząsnąć właścicielami i zmusić do czynnego udziału w zarządzaniu wspólnym majątkiem i własnym również.

Temat: Spis inwentarza / Dział: Prawo spadkowe
Wysłano: 30/09/2007, 13:44 / Odwiedzin 1267  
Witamy serdecznie,
Naparwdę super że jesteście i pomagacie takim "niedouczonym" jak my!

Nasza sprawa wygląda tak:
Nasz ojciec zmarł 07.10.2006r. Złożyłyśmy wniosek o nabycie spadku,dzisiaj tj. 11.04.była ostatnia rozprawa,postanowienie o nabyciu spadku uprawomocni się za 3 tygodnie,spadkobiercami są:
- żona zmarłego,
- 3 małżeńskie córki zmarłego (wszystkie pełnoletnie)
- 1 pozamałżeńska córka zmarłego (niepełnoletnia)
Wszystkie przyjęłyśmy spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
Tylko jest problem ze spadkiem, ponieważ 2 m-ce przed śmiercią ojca rodzicie sprzedali dom, podzielili pieniądze i kupili osobne mieszkania,ale żadne z nich nie wniosło sprawy o rozwód czy separację. Ojciec zmarł w mieszkaniu swojej kochanki,tj. matki pozamałżeńskiej córki.Tam też miał swoje wszystkie rzeczy,łącznie z samochodem,który jest wspólnym majątkiem moich rodziców. Kochanka mojego ojca twierdzi że ten samochód został przepisany na nią, a nowe mieszkanie na pozamałżeńską córkę,niestety żadnych dokumentów na to nam nie pokazała. Nie wydała nam również żadnych innych dokumentów ojca,niczego.
Co my mamy teraz dalej robić? Jak dowiedziecieć się co się stało tymi wartościowymi rzeczami ojca, tj. samochodem,mieszkaniem+wyposażenie,resztą pieniędzy ze sprzedaży domu (ok.100tys.zł)?!Czy coś się na z tego należy? Komu ta kochanka jest zobowiązana pokazać te dokumenty potwierdzające że samochód i mieszkanie jest jej?Czy połowa samochodu nie należy się mojej mamie?A czy my (córki zmarłego) możemy wystąpić o ewentualny zachowek z mieszkania?
Jak wygląda spis inwentarza? Czy coś się za to płaci?
Trochę dużo tych pytań ale my naprawdę nie wiemy co robić.
Pozdrawiam serdecznie

Temat: Idealny Statut Wspólnoty / Dział: Zarząd Wspólnoty
Wysłano: 2006-11-16, 22:44 / Odpowiedzi: 29 / Odwiedzin 3991  
Cytat

Wydaje mi się, że tylko zmiany w ustawie są w stanie wstrząsnąć właścicielami i zmusić do czynnego udziału w zarządzaniu wspólnym majątkiem i własnym również.



To nie zmiany w ustawie, ale mentalność ludzi należy zmienić. Może trzeba na zasadzie podobieństw.

"Nie chcesz dbać o własną chałupę, to może przestań się pieścić ze swoim samochodem. Po co ci myjnia, szmpony, kosmetyki, szmatka i polerowanie. Dla szpanu ? A gwoździem po lakierze, kamieniem po szybach.
Zobaczymy, czy będziesz siedział bezczynnie, gdy twoje ruchome mienie ci rozwalają.
Jak nie dbasz o własny dom, to chociaż bądź konsekwentny. Nie dbaj o cały swój majątek."

To oczywiście nie do Ciebie, ale przykład dla tych ciemniaków którzy siedzą w domu i liczą, że inni za nich wszystko zrobią. Bierność i głupota. Przerażające jest to, że dotyka nawet ludzi wykształconych. Piszę tak z własnego doświadczenia.
Ale się zdenerwowałem. Dobrze, żę nie użyłem "wyrazów".

Jedyna rada, to nie dać się ciemnocie.

Pozdrawiam.

Temat: wspólnota małżeńska czy rozdzielność majątkowa / Dział: Porady Prawne
Wysłano: 2009-03-05, 12:44 / Odpowiedzi: 12 / Odwiedzin 508  
Istota spółki z ograniczoną odpowiedzialnością polega na tym, że odpowiedzialność za zobowiązania spółki ponosi się tylko do wysokości majątku samej spółki. Wspólnicy nie odpowiadają swoim majątkiem osobistym.
Art. 151 § 4 kodeksu spółek handlowych: Wspólnicy nie odpowiadają za zobowiązania spółki.

Dlatego właśnie ta forma gospodarowania nazywa się "z ograniczoną odpowiedzialnością".

Jeśli chodzi o zobowiązania wynikające z kredytów na dom i samochód, to albo ten dom i samochód są majątkiem spółki i podlegają egzekucji za długi spółki, albo nie są majątkiem spółki i odpowiada się za nie wspólnym majątkiem osobistym.

W przypadku zakupów hurtowych z odroczonym terminem płatności, których tak się obawiasz, to gdy są one dokonywane przez spółkę, na fakturze jest to uwidocznione i sprzedawca ma świadomość z jaką spółką dokonał transakcji.
Gdyby takie zakupy były robione na rzecz rodziny, to też będzie to wiadome bo faktura jest wystawiana na osoby fizyczne (jeśli się ją w ogóle bierze).

Temat: Udziały Gminy / Dział: LEX
Wysłano: 2006-12-03, 09:26 / Odpowiedzi: 89 / Odwiedzin 8296  
Moim zdaniem winę za zaistniałą sytuację ponosi .... Parlament RP! Zauważ, że zapisy ustawy o gospodarce nieruchomościami są na tyle nieprecyzyjne, że pozwalają gminom na zarządzanie swoim zasobem osobom nie posiadajacym stosownej wiedzy. Zamiast tworzyć prawo w taki sposób, by zarządzaniem wspólnym majątkiem musieli zajmować się wyłącznie fachowcy (licencjonowani zarządcy nieruchomości), tworzy się regulacje "w drugą stronę". Moje twierdzenie ma uzasadnienie - w nowelizacji UGN, która weszła w życie w grudniu 2004r. pojawił się zapis, ze nieruchomościami oddanymi w trwały zarząd można zarządzać bez licencji zarządcy! W moim, 100-tysięcznym, mieście w Urzędzie Miejskim nie jest zatrudniony żaden licencjonowany zarządca nieruchomości! Gdy w tej sprawie występowałem do b.Ministerstwa Infrastruktury i MSWiA oraz nagłaśniałem problem w mediach, to jedynym efektem było "wyrzucenie mnie" ze składu Państwowej Komisji Kwalifikacyjnej bez podania przyczyn, a nawet zawiadomienia mnie o tym fakcie. Dopóki w Ministerstwie Budownictwa decydentami będą urzędnicy nie mający wiedzy i wyobraźni (za to przekonani o własnej nieomylności i nie tolerujący żadnej krytyki) którzy projekty aktów prawnych przygotowują, dopóty będzie tak, jak jest.

Temat: przejecie zarzadu. / Dział: Zarząd Wspólnoty
Wysłano: 2006-05-13, 17:12 / Odpowiedzi: 47 / Odwiedzin 5527  
A skąd masz takie informacje?

Jesli wrzucasz do jednego wora zarządy właścicielskie z "pogrobowcami spółdzielczości" to Twoja sprawa - ja jedna byłbym daleki od generalizowania....

Skąd to dziwaczne przeświadczenie, że zarządy włascicielskie to banda nieuków i debili, którzy nie potrafią zdrowo podejść do zarządzania wspólnym majątkiem? Skąd twierdzenie, że zarząd właścicielski nie odróżnia podstawowych pojęć ( jak chociażby wspomniane przez Ciebie) i w końcu skąd to jednoznaczne stwierdzenie o działaniu na skróty i o niewykonywaniu uchwał.... :551:

Co do zarządców - już kiedyś pisałem - jakkolwiek to dziwnie nie zabrzmi - life is brutal and full of zasadzkas - mamy wolny rynek, a umowy podpisywane między zarządcami a wspólnotą nie są wieczne ... jeśli Ci nie odpowiada podejście włascicieli - podziękuj im za "współpracę" ...

Obawiam sie jednak, że mieszasz pojęcia i sam rerezentujesz punkt myślenia wyniesiony z PRLu : właścicele barany powinny słuchać i bezkrytycznie przyjmowac wszystko co zarządca powie ( niech mnie ktoś poprawi jeśli właśnie takie myślenie było główną zasadą polskiej spółdzielczości - gdzie rządził Prezio i co powiedział było święte...) widzę tu w Twojej wypowiedzi niekonsekwencję...

Co do przywilejów i obowiązków zgoda w 100% - i choć często to walka z wiatrakami trzeba to wbijać włascicielom do głowy... dyskusyjną może być kwestia w jaki sposób...

Co do stron barykady : Ty jesteś zarządcą lansującym zarzadzanie "tandem: , a ja lansuję zarząd właścicielski....

Pozdrawiam
HR

Temat: Jak uchronić rodzinę przez ew. skutkami moich długów? / Dział: Prawo rodzinne i opiekuńcze
Wysłano: 01/12/2008, 3:53 / Odwiedzin 143  
Mam następujący problem.

ZUS dopomina się u mnie o zaległe składki za okresy kiedy prowadziłem DG. Większości wymienianych przez ZUS składek nie uznaję, bo już dawno wyrejestrowałem DG, a oni składki wciąż naliczają. Chcę uchronić moją rodzinę przed ewentualnymi skutkami tzw. przymusowego dochodzenia (np. komornik). Konkretnie chodzi o to, że żona jest głównym najemcą mieszkania własnościowego (ja jestem tylko zameldowany) i nie chciałbym, żeby pewnego dnia komornik przykleił naklejkę na to mieszkanie. Kwota zaległości wnioskowanej przez ZUS jest spora, choć kilkakrotnie mniejsza niż wartość mieszkania.

1. Czy mieszkanie jest naszym tzw. majątkiem wspólnym przez sam fakt, że jesteśmy małżeństwem? Mojego nazwiska nie ma w żadnym dokumencie dot. mieszkania.

2. Czy komornik ma prawo wejść na majątek żony (mieszkanie) za moje zadłużenie wobec ZUS?

3. Część zaległości powstało przed ślubem, a część po (mamy wspólnotę majątkową). Czy to ma jakieś znaczenie?

4. Zastanawiamy się nad ustanowieniem rozdzielności majątkowej. Czy w tym przypadku ma to sens?

5. Jak się ustanawia rozdzielność majątkową (proszę o odpowiedź bez względu na to jaka będzie odpowiedź na poprzednie pytanie)? U notariusza? w sądzie? (zakładam zgodę małżonków co do tego czy chcą czy nie chcą tej rozdzielności).

pozdrawiam
Lee

Temat: Prawo / Dział: Prawo
Wysłano: Śr, 27 sie 2008, 15:29 / Odpowiedzi: 18 / Odwiedzin 272  
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 stycznia 2000 r. I ACa 941/99 OSA 2000/9/34

Należy zwrócić uwagę, iż pomiędzy wspólnikami spółki cywilnej istnieje współwłasność łączna. Podstawową cechą jest jej bezudziałowy charakter. Każdemu ze wspólników przysługuje równe prawo do całego majątku jak i też do każdej rzeczy i prawa tworzących tę całość. Trudno zatem w ogóle mówić o jakichkolwiek udziałach w czasie trwania spółki. Dalszą cechą wspólności łącznej jest niedopuszczalność żądania podziału takiego majątku w czasie trwania stosunku spółki. Podział taki staje się możliwy z chwilą rozwiązania spółki. Z tą chwilą bowiem współwłasność łączna ulega ex lege przekształceniu we współwłasność w częściach ułamkowych.

Należy podkreślić, iż prawa małżonka pozostającego we współwłasności majątkowej ze wspólnikiem spółki cywilnej, w sytuacji, gdy stroną spółki był tylko jeden z małżonków, pozostający w takiej wspólności, nie obejmują składników majątkowych nabywanych przez spółkę, lecz ograniczają się do tych praw majątkowych, które przysługują wspólnikowi w czasie trwania spółki jako wynik zarządzania majątkiem spółki tj. do zysków i podziału majątku spółki, który nastąpić może wyłącznie po rozwiązaniu umowy spółki (art. 868 kc, 875 kc).

Moim zdaniem można liczyć na zwrot wkładu. O ile nie ustalą nierównych udziałów w majątku wspólnym to oczywiście w połowie do zwrotu.

Temat: Firma / Dział: Firma
Wysłano: So, 20 wrz 2008, 09:03 / Odpowiedzi: 3 / Odwiedzin 467  
bardzo wielkie dzięki za rozjaśnienie Mych wątpliwości :)

najbrardziej przeraźa Mnie ta odpowiedzialność naszm wspólnym majątkiem za Moją firmę - no nie zakładam opcji źe zaraz coś złego się stanie ale zawsze to ... ale ... pozostaje.

Jeszcze jedno mam pytanie - czy bez problemu moźna przekształcić spółkę cywilną w jawną ?

pozdrawiam
anett

Temat: BŁAGAM O POMOC!!!!!!!!!!!!!! / Dział: Rozwód czy ratowanie małżeństwa?
Wysłano: 2006-07-03, 13:32 / Odpowiedzi: 35 / Odwiedzin 3135  
Odnośnie kredytów. Nie odpowiada się za długi zaciągnięte przez małżonka, chyba że wyraziło się na nie zgodę!!!. Jesli podpiszecie kredyt odpowiadacie całym majątkiem dorobkowym (wspólnym) oraz m.in. swoim wynagrodzeniem. Nie ma opcji: podpisuję- nie odpowiadam. Bo po co podpisuję? Banki dbają o swój interes, chcą móc egzekwować ze wszystkiego, również z tego, co wspólne.

Temat: artykuły w "Wieściach Sąsiedzkich" / Dział: O LOKALNEJ PRASIE ...
Wysłano: Sob 23:16, 21 Lip 2007 / Odpowiedzi: 58 / Odwiedzin 2790  
Cytat
No, dzięki uprzejmości Pana Dobrzyńskiego, który osobiście dostarczył mi nadzwyczajny numer Wieści, mogłem się z nim zapoznać.

Cytat


Ale jest tam ciekawy fragment an pierwszej stronie, który pozwolę sobie zacytować i poddać nieco w wątpliwość.

"[i]O Eko-Babicach.

Gminne Przedsiębiorstwo Komunalne Eko-Babice......ble..ble.jest wyżej.......

To wszystko prawda, tylko niepełna, bo brakuje kilku informacji.

Jako, że Wieści lubią bajki i analogie, też użyję analogii.

Cytat


Masz samochód. Wsadzasz do niego znajomego za kierownicę. Czyli to on decyduje, jak jedzie i to on może spowodować wypadek. Ale czy sądzisz, że to go zwalnia z obowiązku przestrzegania Kodeksu Drogowego? Nie. Czy sądzisz, że może tym samochodem pojechać bez Ciebie dokąd chce i na ile czasu chce? Nie. Bo on jest tylko kierowcą, któremu udostępniłeś samochód celem dowiezienia Cię w ustalone miejsce. Jeżeli przekroczy prędkość, to on zapłaci mandat. Jeżeli zniknie z Twoim samochodem, będzie ścigany za "zabór mienia".

Cytat

Analogia druga - Ty i żona macie w domu samochód o sporej wartości. Ale jest zarejestrowany na Ciebie. Zapewne myślisz, że możesz go sprzedać? Myśleć możesz. Ale jako znaczny składnik majątku wspólnego, podlega on pewnym ograniczeniom. Jeżeli zbędziesz go bez zgody żony, to możesz zostać oskarżony o przekroczenie zakresu zarządu zwykłego majątkiem wspólnym. A jeżeli przepultasz pieniądze z jego sprzedaży, dodatkowo o działanie na szkodę rodziny.

Cytat

W przytoczonym tekście napisano, że o wszystkim w spółce decyduje jednoosobowo wójt, zaś Rada Gminy nie decyduje w sprawach spółki. I z tym się do końca nie zgodzę.

Cytat

A wójt podlega Radzie Gminy,



Ale nie w tym przypadku niestety.............
Szkoda że nie zacytowałeć opini prawnika...................
Ja tam się może nie znam ale chcę być w miarę obiektywny...........
Jeśli ktoś pisze coś takiego na łamach gazety [jaka by ona nie była] to coś na rzeczy jest............
Jeśli to nieprawda to czekam na wzmiankę o wszczęciu postępowania KC.........czy innego........

Temat: były mąż chce się wprowadzić z powrotem / Dział: Prawo rodzinne i opiekuńcze
Wysłano: 14/03/2008, 10:32 / Odwiedzin 261  
były mąż wyprowadził się w grudniu z mieszkania jest w nim zameldowany ale właścicielem jest mój tato, były mąż zabrał z domu wszystkie swoje rzeczy łącznie ze wspólnym majątkiem mam pytanie czy może się wprowadzić od tak po prostu, wiem że jest właścicielem domu w którym mógłby mieszkać jest tam zameldowana jego babcia

Temat: Nowy podział majątku / Dział: Prawo rodzinne i opiekuńcze
Wysłano: 20/02/2008, 19:34 / Odwiedzin 294  
Czy wobec nowych okoliczności można się starać o zmianę podziału majątku? W moim przypadku otrzymałam część majątku w postaci obiektu.
Reszta obiektów została przyznana byłemu mężowi .Aby podział był w równych proporcjach miał mi spłacić różnicę w formie pieniężnej. Wiem , że jest to niemożliwe.Czy wobec tego mogę się starać o przyznanie mi nie pieniędzy ale o powtórny podziału majątku ? Wspólnym majątkiem był dom
i zakład . Ja otrzymałam tylko część zakładu.

Temat: oświadczenie o odrzuceniu spadku / Dział: Prawo spadkowe
Wysłano: 28/03/2008, 11:54 / Odpowiedzi: 3 / Odwiedzin 1049  
Chyba nie masz racji, majątek, który pozostawił zmarły stanowił jego odrębną własność otrzymaną w darowiźnie od swoich rodziców i w związku z tym nie był majątkiem wspólnym.
pozdrawiam Zbyszek

Temat: Zakres obowiązków zarządcy i administratora / Dział: Zarządca i Administrator
Wysłano: 2006-04-07, 00:50 / Odpowiedzi: 17 / Odwiedzin 5438  
Cytat
Zgadzam się całkowicie z Ireną.
Po to jest administrator/zarządca i zarząd aby ze sobą współpracowali i podejmowali wspólnie decyzje w zgodzie z prawem i dla dobra Wspólnoty. A administrator/zarządca podlegający zgodnie z zawartą umową zarządowi (pracodawcy) ma swoją wiedzą i praktyką proponować optymalne rozwiązanie problemu i podjęte decyzje realizować.
Tylko taka współpraca ma sens i przyniesie korzyści Wspólnocie.
Z praktyki wiem, że nie zawsze jest to stosowane.Niektórzy zarządcy w przypadku jakiegoś problemu do rozwiązania dla uniknięcia angażowania się w pracę namawia( i dla świętego spokoju, bo po co się przemęczać ) Zarzad do podjęcia decyzji która jest niekorzystna dla Wspólnoty(np. finansowo). U nas próbował namawiać nas abyśmy ulegli i podpisali niekorzystną umowę na dostawę wody. :561: W umowie dostawca zawarł klauzulę, że za naprawy na sieci będziemy usuwać na własny koszt, lub że będą rozliczać ilość dostarczanej wody w/g wodomierza znajdującego się na granicy osiedla który będzie rozliczany proporcjonalnie na Wspólnoty.Natomiast my upieramy się od 3 lat ,że takiej umowy nie podpiszemy i będziemy płacić tylko i wyłącznie w/g wskazań wodomierza głównego.
Jeśli nie ma wspólpracy i wspólnych celów nie ma innego wyjścia jak pożegnać takiego zarządcę i poszukać takiego który będzie utożsamiał się ze Wspólnotą przez 24 godziny na dobę. :564:



Witam Wszystkich Serdecznie

W mojej ocenie Zarządca, to osoba, która Zarządza ( a nie Administruje) majątkiem wspólnoty w taki sposób, by w sposób trwały przynosiła ona korzyści właścicielowi (mieszkańcom). Dla mnie jest to analogiczne, do właściciela, który wynajmuje menedżerów do kierowania spółkami.

Oczywiście, że Zarządy - często pracujące społecznie - mogą nie mieć wystarczającej wiedzy do właściwego "kierowania" wspólnym majątkiem - stąd warto mieć Zarządcę.
Ale jeśli Zarządca, nastawia się na to " ze odfajkuje" swoje i będzie brał wynagrodzenie - czy się leży czy stoi to kasa leci" - jest mocno patologiczne. Jestem rozczarowany - że stowarzyszenia i różne związki "magików" od nieruchomości - nie oczyszcą się same.

Dalej pokutuje przekonaniev - Panów Prezesów ze Spółdzielni.
NIe dajmy się zwariować. Zarządca ma pracować na rzecz właścicieli - oczywiście przestrzegając prawa.

Pozdr Jimmi

P.S Serdecznie pozdr dla aaadama! :564:

Temat: Firma / Dział: Firma
Wysłano: So, 20 wrz 2008, 09:49 / Odpowiedzi: 3 / Odwiedzin 467  
Taka sama odpowiedzialność całym majątkiem własnym lub wspólnym (o ile nie jest ustanowiona rozdzielność majątkowa) obowiązuje przy każdej najzwyklejszej jednoosobowej działalności gospodarczej.

Przekształcenie spółki cywilnej w spółkę jawną od strony prawno-formalnej nie stanowi najmniejszego problemu.